VII MĘCZENNICA ROWEROWA – BRZEGAMI CZERECH JEZIOR

W dniu 18.11.2018 r. o godz. 10.00 w Parku Skórzewskim rozpoczęła się VII Męczennica Rowerowa, cykliczna impreza rekreacyjno-turystyczna, która stopniowo zyskuje popularność światka rowerowego, i to nie tylko z naszej gminy. Tym razem na rajdzie gościliśmy rowerzystów z Pobiedziskiego Klubu Rowerowego. W sumie stawiło się czternastu dzielnych cyklistów, którzy za nic mają warunki pogodowe.
Pierwszy etap rajdu obejmował objazd Jeziora Lusowskiego. I tutaj pierwsza, przykra niespodzianka – Przewodnik Męczennicy złapał „gumę” na 12 km rajdu, na polnej drodze, nieopodal jeziora. Warto podkreślić, że była pierwsza „guma” w historii Męczennic! Naprawa, która z pewnymi problemami trwała ok. 30 minut, przyniosła spodziewany efekt (dzięki Maciejowi Paradowskiemu, który użyczył pechowcowi dętki), po czym peleton ruszył dalej przez jesienny las, porastający brzegi jeziora.
W Lusowie, na miejscowym cmentarzu, uczestnicy rajdu zapalili znicz na grobie Generała Dowbora – Muśnickiego, czcząc w ten sposób wkład Generała w odzyskanie niepodległości przez Polskę, a następnie podjechali w okolice pałacu, w którym ten zasłużony Polak mieszkał w latach 1920 – 1937. Po krótkiej pogadance o historii tego miejsca, wskoczyli na stalowe rumaki i poprzez Batorowo i Przeźmierowo dotarli na ulicę Słupską 62, gdzie znajduje się – wybudowany na przełomie lat 50. i 60. – schron przeciwatomowy dla władz Miasta Poznania. Istnienie i położenie tego obiektu aż do roku 2000 było okryte najgłębszą tajemnicą. Kilka słów o tym ciekawym miejscu wygłosił Przewodnik Męczennicy (zwiedzanie wnętrz schronu jest możliwe w każdą ostatnią sobotę miesiąca), po czym – w padającym już, niestety, deszczu – cykliści ruszyli nad Jezioro Kierskie, wzdłuż prowadzącej brzegiem ścieżki rowerowej oferującej niezapomniane widoki na taflę tego pięknego akwenu.
W przyjaznym rowerzystom motelu, nad brzegami Jeziora Strzeszyńskiego, zarządzona została przerwa – na gorącą kawę i szarlotkę z bitą śmietaną. Smakowało wybornie, tym bardziej, że za oknem pogoda nieciekawa, a w nogach już ponad 30 km.
Po dotarciu do Rusałki – uwielbianego przez mieszkańców Poznania (i cyklistów!) akwenu – zrobieniu kilku pamiątkowych zdjęć i pożegnaniu kolegów mieszkających w Poznaniu – peleton skierował się najkrótszą trasą do Skórzewa.
Męczennica została zakończona około godziny 15.50, po przejechaniu 54,68 km ze średnią prędkością 15,92 km/h. Każdy uczestnik spalił ok. 2336 kcal.
IR
PS. Serdecznie zapraszamy na kolejne Męczennice Rowerowe! Jeśli nie wystąpi jakaś nawałnica pogodowa, następny rajd odbędzie się już 9. grudnia.