SETKA NA XXI MĘCZENNICY ROWEROWEJ!

XXI Męczennica Rowerowa wystartowała w niedzielę 13 września punktualnie o godz. 10:00. Ponieważ tym razem została zapowiedziana Wielka Męczennica (czyli dystans przekraczający 100 km!), na starcie zjawili się sami doświadczeni rowerzyści, z jednym tylko, ale jakże sympatycznym wyjątkiem – Anki z Dąbrówki – która szybko wpasowała się w konwencję Męczennic, a i dzielnie spisywała na długiej i bardzo wymagającej trasie.

Wielkie słowa uznania należą się Zbyszkowi, który poprowadził nas najpiękniejszymi szlakami i ścieżkami wschodniej części powiatu poznańskiego, nie gubiąc przy tym peletonu (brawo!). Specjalne podziękowania kieruję też do Bogdana – za niezwykłą uczynność na trasie.

Na Pobiedziskim Rynku czekała już na nas Dorota Nowacka – wieloletnia radna, a do 2017 r. także Burmistrzyni Pobiedzisk. Ku ogólnemu zaskoczeniu uraczyła nas nie tylko opowieścią o historii i teraźniejszości jej rodzinnego miasta, ale też… przepysznymi jagodziankami z miejscowej cukierni. Po przejechaniu 50 km pałaszowaliśmy wyborne ciasto w tempie na: raz – dwa!

Wracaliśmy szlakiem wiodącym obrzeżami Puszczy Zielonki: przez Gorzkie Pole-Stęszewko-Tuczno-Koziegłowy, urządzając sobie jeszcze mały popas w Wiśniczówce (tutaj wstąpiliśmy na pierogi!).

Pod względem sportowym także dopięliśmy swego, bo po raz pierwszy w tym roku zaliczyliśmy Wielką Męczennicę Rowerową! Oficjalny licznik Męczennicy wykazał dystans 104,28 km, przejechany w tempie 16,8 km/h. Wartością dodaną były oczywiście spalone kalorie. Andrzej obliczył, że każdy uczestnik spalił aż 3.618 kcal!! Jeśli to prawda, to oznaczałoby równowartość 16. butelek piwa lub też 10. pobiedziskich jagodzianek. Ot, co to znaczy Wielka Męczennica: najeść się jagodzianek i … nie przytyć!

XXI Męczennica – tradycyjnie przed startem
Trasa XXI Męczennicy wymagała sporego wysiłku
Na rynku w Pobiedziskach

IR