Rajd „nie do przejedzenia” w Dąbrówce – 21.06.2015 r.

Świetny pomysł! Tak krótko można skwitować połączenie XIII Ogólnopolskiego „Wielkopolskiego Rajdu Integracyjnego Sprawni Inaczej – Bez Barier i Granic” z jubileuszem 65 – lecia Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej „Dąbrówka” i 50 – lecia Przetwórni Owocowo-Warzywnej „Dąbrówka”. Głównemu organizatorowi rajdu – Oddziałowi Środowiskowemu PTTK Poznań-Nowe Miasto, udało się przyciągnąć do tej idei wielu sponsorów i instytucji współpracujących, z których – z racji lokalnego patriotyzmu – należy wymienić: Koło PTTK Pędziwiatry, Stowarzyszenie Przyjaciół Gimnazjum im. Jana Kochanowskiego, Szczep ZHP im. Powstańców Wielkopolskich, Gminną Bibliotekę Publiczną i Centrum Kultury w Dopiewie.

Współorganizatorem, głównym sponsorem, a nadto niezwykle gościnnym i pomysłowym gospodarzem zakończenia pięknego rajdu, była Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna „Dąbrówka”.

Mimo zaskakująco chłodnej (jak na początek lata!) pogody w rajdzie wzięło udział 175 osób, w tym 112 przyjechało na jednośladach, a reszta na metę przybyła na piechotę. Wielu dodatkowych uczestników przybyło indywidualnie, własną trasą, nie rejestrując się u organizatorów. Było to możliwe ze względu na otwarty charakter świętowania jubileuszów naszego Gospodarza w Dąbrówce.

Na główną trasę pieszą, sprzed dworca PKP w Dopiewie, wyruszyło w sumie 63 piechurów. Potężna grupa! Najwytrwalsi przybyli do naszej gminy autobusem aż ze Swarzędza. W zorganizowanych podgrupach, przez dojrzewające pola i zielone lasy naszej gminy dotarli na metę, sprawnie prowadzeni przez Annę Perę i Romualda Szukałę. W roli przewodników po miejscach pamięci narodowej wystąpili uczniowie z gimnazjum w Dopiewie, pod opieką Małgorzaty Rogal- Dropińskiej.
Dużym powodzeniem cieszyła się, jak zwykle, rowerowa trasa „rodzinna”, gdzie kolorowy peleton rodziców i dziadków z dziećmi, prowadzony przez Edytę Buksak liczył 30 osób. Przejazd przez Lasy Palędzko-Zakrzewskie tak się rodzinom spodobał, a ponadto przebiegał tak sprawnie, że organizatorzy nawet nieco wydłużyli trasę.

Jednak najliczniejsza grupa rowerzystów wyruszyła ze Skórzewa. Na starcie VIII trasy rowerowej, prowadzonej przez niżej podpisanego, zgłosiło się 34 dzielnych rowerzystów. Po drodze doszlusowało jeszcze kilku cyklistów i tak utworzył się całkiem pokaźny peleton. Mozolnie przedzieraliśmy się pod siny wiatr aż do Lusówka, z krótkim odpoczynkiem nad Jeziorem Lusowskim. Potem już było „z górki”, tzn. z wiatrem. Ale nie bez niespodzianek. Pomiędzy Lusówkiem a Pokrzywnicą na prostym odcinku drogi przydarzyła się kolizja i upadek dwóch uczestników rajdu. Na szczęście skończyło się na niegroźnym otarciu kolana jednej z cyklistek.

Ze względu na pachnące deszczem chmury i kłopoty z kondycją niektórych cyklistów, skrócono trasę do 40 km, omijając Zborowo i Żarnowiec. Z Pokrzywnicy rowerzyści pojechali przez las bezpośrednio do Dopiewa, a następnie Konarzewa. Tuż za Konarzewem uczestnicy rajdu wjechali na najtrudniejszy odcinek trasy, urozmaicony piaszczystym podłożem, a następnie pięcioma podjazdami na wiadukty. Wszyscy uczestnicy znakomicie poradzili sobie z tymi przeszkodami, a z przodu peletonu można nawet mówić o rywalizacji w zdobywaniu kolejnych „górskich premii”.

Mimo utrudnień terenowych – im bliżej mety tym peleton nabierał tempa. Sprzyjała temu wygodna, asfaltowa droga wiodąca obok trasy S11, i korzystny kierunek wiatru. A poza tym – nie będziemy ukrywać – do mety uczestników gnała obietnica degustacji najlepszych specjałów RSP „Dąbrówka”.

Powiem wprost: tak wystawnego przyjęcia uczestników rajdu nie widziałem w życiu! No bo na jakim innym rajdzie w całej Polsce dane mi było skosztować aż trzech zup, w tym rewelacyjnej szparagowej i nie mniej smacznego kapuśniaka? Nigdzie! A to był dopiero początek! Czas na drugie dania! Tutaj, w Dąbrówce, można było zajadać się kaszanką z kapustą, przy której pola musiała ustąpić (też tutaj oczywiście serwowana!), królowa wszystkich „zwyczajnych” rajdów – kiełbasa z rożna. Do tego pyszne pieczywo i kiszony ogórek. I buraczki podsmażane i kabaczki i… dosłownie trudno wymienić wszystkie przysmaki, a co dopiero zjeść!

A jeśli komuś było mało – mógł zażyczyć sobie deser. I to jaki deser! – z trzech różnych ciast, wypieczonych przez piekarnię braci Nowaczyków z Dopiewa, którzy dodatkowo przygotowali piękny jubileuszowy tort. I jeszcze drożdżówki! I jeszcze chleb z powidłami albo dżemem! Pycha! Każdy łakomczuch mógł wreszcie popić smakołyki kawą lub herbatą w dowolnej ilości. Chociaż akurat kawa i herbata nie były w Dąbrówce przebojem napitków. Przegrywały rywalizację z całym zestawem kompotów i soków, rodem oczywiście z przetwórni P.T. Jubilata. Niżej podpisanemu szczególnie przypadł do gustu sok wiśniowy. Smakował jakby był świeżo wyciśnięty z owoców. Inne soki też znakomite, trudno było odejść od stoiska. Ujmując to językiem naszego noblisty – „po prostu klękajcie narody!” Jak oni to robią?!

Jak wy to robicie? Pytanie to dominowało w czasie zwiedzania pomieszczeń Przetwórni RSP „Dąbrówka”. Turystów oprowadzała i cierpliwie tłumaczyła przebieg procesu produkcyjnego sama szefowa przetwórni – Maria Palacz , nota bene też zapalona turystka rowerowa. Pani Maria Znalazła wdzięcznych słuchaczy zwłaszcza wśród pań. Ze szczególną mocą podkreślała, iż w trakcie procesu technologicznego nie stosuje się żadnych chemicznych środków konserwujących ani tym bardziej „polepszaczy” smaku. Podstawą wspaniałego smaku i aromatu wszystkich wyrobów „Dąbrówki” jest użycie do produkcji wyłącznie najlepszych surowców, dostarczanych przez długoletnich, sprawdzonych dostawców. Ot i cała tajemnica! Na dowód tego, spółdzielnia wystawiła dla degustacji gości liczne skrzynie wypełnione dorodnymi truskawkami i czereśniami.

Przebojem artystycznym zakończenia rajdu okazał się koncert wokalny dziewcząt ze Studia Piosenki „Stokrotki” Domu Kultury „Stokrotka” z poznańskiego Junikowa. Kilka śpiewających dziewczynek ma wspaniałe głosy i być może wielką karierę sceniczną przed sobą. Najmłodsi uczestnicy rajdu mogli ponadto m.in. układać puzzle, przejechać się w przyczepie zabytkowego motocykla, obejrzeć konie, spróbować sił w wodnej kuli. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie i nikt z pewnością się nie nudził. Był też bardzo trudny quiz z wiedzy o gminie i Spółdzielni „Dąbrówka”.

Na koniec, organizatorzy rajdu – na czele z Prezesem Oddziału PTTK Poznań Nowe – Miasto Eugeniuszem Jackiem wręczyli rajdowcom i uczestnikom konkursów cenne puchary oraz wiele nagród i upominków.

Ten rajd z pewnością przejdzie do historii, a jego bogate zakończenie na długo pozostanie w pamięci wdzięcznych (i przejedzonych!) uczestników. Dziękujemy „Dąbrówko”!

Ireneusz Rutkowski