KOLEJNA, XIV MĘCZENNICA ROWEROWA PRZEMKNĘŁA 11. SIERPNIA 2019 r.

Złożona z silnych, doświadczonych, znających reguły peletonu cyklistów, wyruszyła ze skórzewskiego parku, w niedzielę, 11. sierpnia,  XIV Męczennica Rowerowa. W takim doborowym gronie nie marnujemy słów: „Ąszła Korniszą? – Korniszą Ąszła!” – i ruszamy w trasę. Szumią napompowane opony, nasmarowane łańcuchy nawet nie pisną! Wiatr nam sprzyja, więc migiem jesteśmy w Rogalinie.

Po chwili odpoczynku na ławeczce w ogrodzie francuskim, ruszamy w kierunku pałacu, z zamiarem zobaczenia jego wnętrza. Jednak na przeszkodzie staje nam… niemożność zakupu biletów w samym pałacu, a zaraz potem – apetyt na lody i gazowane napitki w barze w pobliżu powozowni. Zajmujemy dogodne miejsce w cieniu, bo słońce mocno przygrzewa.

Stopniowo  topnieje w nas ochota na zwiedzenie pięknie odrestaurowanych wnętrz pałacu. Głównie dlatego, że wcześniej trzeba byłoby przemierzyć na piechotę (obowiązuje zakaz poruszania się rowerem!) spory dystans na trasie: bar – kasy – pałac – bar, a tego zwyczajnie nam się nie chce. Ale warto podjechać 3 km do Radzewic, gdzie znajduje się słynąca ze znakomitej czerniny restauracja. Dopiero napełniwszy brzuchy porządnym jadłem (bynajmniej nie skończyło się na czerninie!), ruszamy w drogę powrotną planowaną trasą – przez Niwkę i Puszczykówko. Po drodze nasze drogi krzyżują się z Piotrem Kurkiem, znakomitym redaktorem sportowym, organizatorem noworocznych spotkań nad Rusałką, ikoną (bez kozery!) wielkopolskiej turystyki rowerowej. Z wielką przyjemnością zamieniamy kilka słów, pozujemy do pamiątkowego zdjęcia. I Piotr już pędzi dalej, usiłując dogonić wnuka, rywalizującego z nim tej niedzieli w sportowym wysiłku. My również zanurzamy się w przyjemnym cieniu podpoznańskiej puszczy i –  przez Jeziory i Jarosławiec – dojeżdżamy do Komornik i Plewisk.

Statystyka XIV Męczennicy Rowerowej według licznika P.T. Przewodnika: dystans – 64,13 km; czas netto: 3:15:42; przeciętne tempo: 19,6 km/h; maksymalna prędkość: 39 km/h.

IR